Wytyczne żony co do nowego auta

Kiedy rozmawiałem z kolegą, który sprowadza samochody, aby sprowadził jakieś fajne, rodzinne auto dla mnie, okazało się, ze już wiedział, ze szukam auta. Podobno dostał już wytyczne co do szukania auta dla mnie i mojej rodziny od swojej żony, a ta od mojej.

Jak o samochodach to tylko w barze

Wszystko działo się w pubie, przy piwie z kolegami, wiec natychmiast zaczęły się śmiechy kolegów, ze kobiety w naszych domach przejęły rolę męską i zainteresował ich temat motoryzacja. Byłem zaskoczony tą informacją, ponieważ moja żona, sprawy związane z samochodami zawsze pozostawiała mnie twierdząc, że motoryzacja jest za brudnym tematem, aby dama mogła się nią zajmować. I nagle dowiaduję się, ze moja żona wydała już dyspozycje, jaki ma być ten samochód. Kiedy jednak usłyszałem jej życzenia byłem już spokojny. Najważniejszy był kolor, który obecnie jest najmodniejszy, czyli alpejska biel. Tu mnie zmroziło, bo wyobraziłem sobie, jak co tydzień jeżdżę na myjnię, aby wyczyścić to co będzie widać na białym.

car

Z drugiej strony miałem wymówkę, aby sobie pogrzebać przy aucie, bo skoro chciała taki kolor to teraz musi się zgodzić na moje wypady na myjnię lub do garażu z wiaderkiem i szczotką. Zgodnie z wytycznymi mojej żony miał być długi z dużym bagażnikiem, aby ona wygodnie mogła się rozsiąść w środku i zmieścić wszystkie bagaże. Dodatkowo słyszała jeszcze, ze dobre są Skody, bo mąż jej koleżanki je poleca. Motoryzacja i moja żona nie czuły jednak wzajemnej chemii i na szczęście tylko na tych informacjach się skończyło, resztę pozostawiając mnie do wybory i decyzji.